No i co ja mam ze sobą zrobić?!?
Mam parę tekstów do napisania, na konkretne tematy i zamówienia. A zamiast tego słucham reggaeton (oczywiście w ramach szlifowania hiszpańskiego), oglądam zdjęcia z Portugalii (przygotowanie do tekstu), robię sobie trzecią herbatę (od 8:00) i wertuję przewodniki (w ramach riserczu, ofkors). No i co ja mam ze sobą zrobić?!?
PS poniżej taka tam ładność z zamku Kliczków.